Start

 

 

Więcej na naszym kanale:youtube

Refleksje Braci

Jak bym się zachował na ich miejscu?

Długie oklaski, po prezentacji na ostatnim spotkaniu bractwa, świadczyły o świetnym, wyjątkowym przygotowaniu oraz przedstawieniu tematu. Temat nie był łatwy, bo o żołnierzach wyklętych i ich losach nie można mówić łatwo i przyjemnie. Gdy ucichły oklaski, nastała chwila ciszy, to oznaczało, że wszyscy byliśmy poruszeni bohaterstwem, patriotyzmem, oddaniem, poświęceniem niezłomnych żołnierzy oraz tragicznym końcem.

Jedność

 

Dzień 14 lutego jest wykorzystywany komercyjnie do granic męskiej wytrzymałości, te słodkie serduszka i inne duperele w sklepowych witrynach.... ale jeśli spojrzymy na to z innej strony?
Chciałbym się z Wami podzielić jedną refleksją z książeczki Gary Chapman'a: "Małżeństwo, o jakim marzysz" (wydawnictwo Vocatio).
Rdz 2, 24
Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem

Największą klęską mężczyzny jest stan bezużyteczności

Kiedyś ks. Krzysztof powiedział, że jedną z największych klęsk mężczyzny jest stan bezużyteczności. Współczesny świat coraz bardziej przypomina utopię z "Nowego wspaniałego świata" Aldousa Huxleya, gdzie wszyscy muszą być szczęśliwi, mają wolność od ograniczeń moralnych, religię zastępują seks i rozrywka.

Czy kiedykolwiek myślałeś, że jesteś słaby?

Czy kiedykolwiek myślałeś, że jesteś słaby? Ja wiele razy. Czy często upadałeś? Ja tak. Czy po którymś upadku z kolei stwierdziłeś, że sam się już nie podniesiesz? Czy zrozumiałeś ze smutkiem, że po ludzku już nie dasz sobie rady i tak naprawdę nikt nie jest w stanie podnieść cię z ziemi? Czy dotarło do ciebie, że w momentach największego zwątpienia jesteś zupełnie sam ze swoim cierpieniem? Co wtedy zrobiłeś?

Ewangelizacja, refleksje po prezentacji Mateusza

Ewangelizacja, temat szeroki, o którym napisano już tony i tomy. Jednak wciąż aktualny i żywy, bliski każdemu kto poważnie traktuje swoje miejsce w Kościele. Podstawowym filarem ewangelizacji jest nasze spotkanie z Jezusem Chrystusem, doświadczenie Jego miłości i przebaczenia oraz nawiązanie z Nim osobistej relacji. To fundamentalne, najważniejsze i niezbędne spotkanie dla naszej potrzeby, ale też i obowiązku aby iść i innym mówić o Jezusie Chrystusie.

Po co tu jestem? Cel?

Podsumowanie weekendu w Porszewicach.

Zadałem sobie po przyjeździe na mszy świętej pytanie:
Po co tu jestem? Cel?

Odpowiedź uzyskałem szybko:
Bóg jest.

Weekend Liderów Grup Męskich z Billem Moyerem

   Już po raz drugi miałem zaszczyt i ogromną radość reprezentować Bractwo Św. Pawła na Weekendzie Liderów Grup Męskich w Porszewicach, pod Łodzią. Wyjeżdżając z Ośrodka Rekolekcyjno-Konferencyjnego Archidiecezji Łódzkiej w zeszłym roku wiedziałem, że muszę tam wrócić ponownie. Nie tyle chodziło o samo miejsce spotkania, ale o Braci, z którymi jechałem i o relacje, które mogłem z nimi zbudować. Pojechałem tam aby zdobyć potrzebną wiedzę, ale przede wszystkim aby posilić się duchowo, wzmocnić wewnętrznie i potwierdzić samemu sobie, że podążam właściwą drogą. Nie jechałem tam tylko po to, aby wyrwać się na weekend. Modliłem się o konkretne owoce, które ten wyjazd mógłby mi przynieść. Jestem szczęśliwy bo tak się stało. Kolejnym bardzo konkretnym powodem, dla którego musiałem tam być była figura Matki Boskiej w tamtejszej kaplicy. W zeszłym roku, modląc się przed Nią poczułem Jej ogromną miłość. Myślałem o tym potem wielokrotnie i pragnąłem tam wrócić, aby znów przed Nią uklęknąć.

Męski azymut

   Na weekend liderów grup męskich w Porszewicach chciałem jechać od dawna. W poprzednich latach zawsze coś stało na przeszkodzie. Widząc entuzjazm i radość Braci po powrocie wiedziałem, że musi to być dobry czas. Zaczęło się od przydługiego wstępu gdzie każdy z uczestników miał się przedstawić i odpowiedzieć na pytanie: „Jak Pan Bóg zdobył mnie w moim życiu?” Sceptycznie do tego nastawiony usłyszałem świadectwo wiary wielu osób. Kolejne dzielenia i rozmowy z mężczyznami pokazały mi jak wiele pokus i zagrożeń na mnie czeka.